W Galerii Głównej u Attavantich w Jarosławiu, odbędzie się wernisaż wystawy Tomasza Potuczko

OPRAC.:
Klaudia Oronowicz
Klaudia Oronowicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jutro o godzinie 18.00, w Galerii Głównej u Attavantich, odbędzie się wernisaż wystawy malarstwa Tomasza Potuczko. Wystawa będzie dostępna do 4 września br.

Tomasz Potuczko jest artystą, malarzem.

Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, Wydział Malarstwa. Nauczyciel rysunku i malarstwa w Zespole Szkół Plastycznych Im. St. Wyspiańskiego w Jarosławiu. Zajmuje się głównie malarstwem sztalugowym. Motywy i tematykę prac czerpie z otaczającego świata, głównie zdarzeń w przyrodzie. Obrazy malarza są swoistym dialogiem człowieka z tym co niezrozumiałe.

„…Obrazy Tomasza Potuczko prowokują do szybkiego ogarnięcia całości tak estetycznej, jak i treściowej, może nawet pozostania na tym pierwszym wrażeniu. Te obrazy są jak fajerwerk, jak klatka z filmu…, gdzie nie ma potrzeby analizować wszystkich składowych. Jednak ich podstawowym atutem jest nie tyle bogaty efekt formalny, co fakt, że nie pozostawiają pustki tam gdzie pojawia się głód treści anegdoty czy symbolu. Są agresywne, posiadają migawkowy rytm związany z kreską i kolorem… Malarstwo w którym przejawia się dramat, groteska a czasem nawet sentyment.

Jego płótna bronią się jednak nie tylko odwagą, ale i oryginalnością a przede wszystkim trafnością plastycznego przekazu swoich wyobrażeń. Te obrazy do niczego nie zmuszają, nie wymagają intelektualnego zaangażowania, ani też usilnego doszukiwania się ukrytego kodu znaczeń. Mimo to posiadają aurę odrealnienia i niezwykłości…”

Aleksandra Pilarz

Tomasz Potuczko, chociaż sam się określa malarzem bez stylu porusza się w kręgu twórczości ekspresyjnej i metaforycznej. To malarz z wyraźną obsesją sztuki, która jest w jakimś sensie sposobem na życie. Jego malarstwo dotyka Jego prawdy, Jego życia i otoczenia. Rodowód jego twórczości zdaje się być wyraźnie osadzony w surrealistycznym światopoglądzie, eksploatującym marzenia senne, halucynacje, doznania wydobywane z podświadomości, erotykę czy dadaistyczny purnonsens.

Ten świat zdumiewa w zestawieniu z formą życia realnego w zgodzie z naturą i w oparciu o podstawowe wartości. W malarstwie Tomasza Potuczki kolor i pociągnięcie pędzlem zyskują na dużej dozie niezależności, zaś możliwość deformacji za pomocą gestu jak i forma zapisu malarskiego są wyraźnie uwypuklone. Widać w tych obrazach, iż są malowane z uniesieniem i podnieceniem zarazem. Pełno w nich klimatu Francis’a Bacona z jego zaskakującymi skojarzeniami np. „Dzik” Tomasza i słynny cytat z Bacona „ kiedy wchodzę do rzeźnika zaskakuje mnie zawsze, że to nie ja tam wiszę zamiast zwierzęcia”.

Tomasz Kisiel

Tomasz jest urodzonym malarzem. Wiedziałem o tym, gdy tylko go poznałem około 25 lat temu w Warszawie. Mój ociec Kiyoshi Awazu, znany artysta i projektant z Japonii, miał wówczas swoje wystawy w czterech dużych miastach w Polsce. Tomek i Kiyoshi rozumieli się bez słów. Tomek pokazywał Kiyoshi swoje obrazy jeden po drugim, a Kiyoshi wciąż się uśmiechał, jakby właśnie znalazł starego przyjaciela z dzieciństwa.
Dlatego cieszę się, że mogłem być częścią zespołu przygotowującego wystawę Tomka w Tokio.

To prawdziwy artysta z wielką pasją, którego sztuka krzyczy do widzów, nie używając słów. Jego obrazy nie wymagają wyjaśnień.
Uwielbiam tego wielkiego ptaka, o którym Tomek marzył we śnie…

Ken Awazu

Źródło: Centrum Kultury i Promocji Jarosław

Wywiad z Pauliną Gałązką o "Dziewczynach z Dubaju" i "Furiozie"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie