Czy powstanie kładka na ulicy Grunwaldzkiej w Jarosławiu? Konserwator zabytków wydał negatywną opinię, ale burmistrz ma jeszcze nadzieję

Klaudia Oronowicz
Klaudia Oronowicz
Powstanie nadziemnego przejścia na ulicy Grunwaldzkiej w Jarosławiu, według burmistrza zapobiegałoby krzyżowaniu się potoków pieszych i pojazdów, równoznacznemu z codziennym, wielogodzinnym blokowaniem przejazdu w centrum miasta. Druga strona medalu jest taka, że kładka przysłaniałaby widok na zabytkowe kamienice oraz powodowałaby, że ludzie mieszkający w bloku na drugim piętrze widzieliby ludzi chodzących po kładce.

Ze względu na zabytkowe kamienice Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków wydał negatywną opinię w sprawie montażu kładki. Jednak burmistrz miasta Jarosławia Waldemar Paluch stoi niezmiennie na stanowisku, że przede wszystkim przez wzgląd na bezpieczeństwo mieszkańców, realizacja nadziemnego przejścia na ulicy Grunwaldzkiej to najlepsze rozwiązanie, które zostało wskazane jako optymalne przez specjalistów, po analizie potoków pojazdów i pieszych w kontekście budowy w centrum miasta dużej galerii handlowej.

W 2018 miasto, aby zabezpieczyć potrzeby komunikacyjne jarosławian, zawarło z Inwestorem galerii „Stara Ujeżdżalnia” pisemne porozumienie, zgodnie z którym CD LOCUM zobowiązało się do wykonania kładki nadziemnej dla pieszych na ul. Grunwaldzkiej. Kwestie techniczno-projektowe związane z realizacją tego rozwiązania, w tym dokonanie niezbędnych uzgodnień z Podkarpackim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, należały i należą do zadań realizowanych przez Inwestora.

Spółka CD LOCUM występowała dwukrotnie o zgodę, ale konserwator zabytków Beata Kot na kładkę się nie zgodziła.

- Czekamy teraz na ruch ze strony miasta i konserwatora. Jak tylko pozwolą nam na to formalności, to przejście nadziemne wykonamy. Jak się nie uda zrealizować kładki, to po prostu będzie przejście naziemne, powstanie sygnalizacja świetlna – będzie ruch uregulowany – przekonuje Paweł Dziekan z CD LOCUM.

Miasto uczestniczy w rozmowach na ten temat, tak aby w końcu udało się zainteresowanym stronom pogodzić interes mieszkańców i konieczność ciągłego rozwoju miasta z jednoczesnym poszanowaniem dziedzictwa kulturowego. Burmistrz zapewnia, że starał się doprowadzić do spotkania z Panią Konserwator w terenie, tak, aby zaproponować alternatywne rozwiązanie, niż to z kładką na ul. Grunwaldzkiej.

- Chcieliśmy przedyskutować problem w gronie osób decyzyjnych z udziałem Pani Konserwator w dogodnych dla wszystkich terminie. Niestety do spotkania dotychczas nie doszło – odpowiada burmistrz.

Ne tę chwilę nie ma jeszcze problemów komunikacyjnych na ul. Grunwaldzkiej, gdyż jest ona zamknięta na czas remontu, a także trwają wakacje, dzieci nie chodzą do szkoły i nie ma w związku z tym wzmożonego ruchu na terenie miasta.

- To się jednak wkrótce zmieni i dlatego tak ważne jest, by udało się wprowadzić takie rozwiązanie, które będzie działało na korzyść mieszkańców miasta i naszych gości, będzie gwarantowało bezpieczeństwo w ruchu pieszych i pojazdów, a także zapewni przemieszczanie się po mieście bez utrudnień. Uważam niezmiennie, że te warunki spełnia właśnie przejście nadziemne, czyli tzw. kładka.” – informuje nas burmistrz Waldemar Paluch.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie