Koronawirus podwyższył koszty działalności niemal wszystkich najmniejszych firm o 25 proc. Nie inwestują one, bo nie mają z czego

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Niemały wpływ na działalność przedsiębiorców miało również ponowne zamknięcie szkół i przedszkoli w ramach wprowadzanych obostrzeń. W co trzeciej firmie spowodowało to zmniejszenie liczby pracowników, jednak zazwyczaj nie większe niż o 25 proc. załogi.
Niemały wpływ na działalność przedsiębiorców miało również ponowne zamknięcie szkół i przedszkoli w ramach wprowadzanych obostrzeń. W co trzeciej firmie spowodowało to zmniejszenie liczby pracowników, jednak zazwyczaj nie większe niż o 25 proc. załogi. Wojciech Wojtkielewicz / Polska Press
Aż 74,3 proc. przedsiębiorców poniosło dodatkowe koszty w związku z pandemią koronawirusa. Dla 91 proc. z nich stanowiły one do 25 proc. wydatków firmowych i zostały przeznaczone głównie na środki i czynności sanitarne. Przy takich obciążeniach frimy w ogóle nie myślą o inwestycjach. Najwcześniej zastanowią się nad tym w połowie przyszłego roku.

Przedsiębiorcy z sektora MŚP ponieśli w związku z pandemią dodatkowe koszty sięgające nawet 25 proc. wydatków firm – wynika z VI edycji badania „KoronaBilans MŚP” Krajowego Rejestru Długów. Przepytani w listopadzie gorzej ocenili swoją sytuację ekonomiczną, a w najbliższych trzech miesiącach nie planują inwestycji ani wzrostu zatrudnienia. Eksperci szacują, że ta pasywność może potrwać nawet do maja.

Sytuacja ekonomiczna MŚP

Trzy czwarte firm z sektora MŚP przyznaje, że pandemia wymusiła na nich ponoszenie dodatkowych kosztów. Większość (96 proc.) przeznaczyła je na zabezpieczenie pracowników – maseczki, przyłbice, rękawiczki, płyny do dezynfekcji rąk, odkażanie pomieszczeń. Co trzecia firma nabyła dodatkowy sprzęt, m.in. laptopy i telefony ułatwiające pracę z domu, a 16 proc. przedsiębiorców zainwestowało w testy na koronawirusa dla pracowników.
Z pewnością odbiło się to na budżetach firm. W najnowszej edycji badania „KoronaBilans MŚP” już tylko 37 proc. z nich pozytywnie ocenia swoją bieżącą sytuację ekonomiczną, podczas gdy w poprzedniej pozytywne wskazania deklarował co drugi badany. O 14 pp. względem poprzedniego badania wzrosło natomiast grono przedsiębiorców, którzy negatywnie oceniają swoją sytuację finansową (teraz to już 30 proc. badanych).

TO JEST WAŻNE!. Kliknij i przeczytaj!

Przedsiębiorcy też niezbyt optymistycznie patrzą w przyszłość. 40 proc. ankietowanych przewiduje, że w najbliższych trzech miesiącach ich sytuacja ekonomiczna ulegnie pogorszeniu. To wzrost o ponad 10 pp. względem poprzedniego badania. O połowę zmalała grupa firm spodziewających się poprawy sytuacji w przyszłości. Niepokoje widać także w pytaniu o poziom przychodów. 62 proc. właścicieli obawia się, że przychody ich firmy zmaleją, to o 19 pp. więcej niż poprzednio. Wzrostu przychodów spodziewa się zaledwie 2 proc. badanych. Niemal co piąty przyjmuje, że pozostaną one bez zmian.
– Przedsiębiorców wyraźnie opuścił optymizm. Negatywnie oceniają swoją bieżącą sytuację ekonomiczną i nie spodziewają się poprawy w przyszłości. Coraz więcej z nich zauważa wpływ epidemii koronawirusa na produkcję, sprzedaż bądź świadczenie usług. Przyznają też, że pandemia pociągnęła za sobą dodatkowe koszty finansowe. Co prawda w większości przedsiębiorstw nie przekroczyły one 25 proc. wydatków firmowych, ale w przypadku sektora MŚP to i tak jest dość dużo. Ponadto firmy mają już zobowiązania finansowe w postaci rat kredytowych czy leasingowych. Każde dodatkowe obciążenie może utrudnić ich spłatę. I choć 60 proc. przedsiębiorców nie przewiduje problemów ze spłatą rat w ciągu najbliższych trzech miesięcy, to co czwarty nie ma już takiej pewności – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

W najnowszej edycji badania przedsiębiorcy zostali też zapytani o to, czy posiadają zobowiązania finansowe - umowy kredytowe lub/i leasingowe. 64,3 proc. z nich ma takowe, ale zdecydowana większość (73,1 proc.) zaciągnęła je jeszcze przed rozpoczęciem pandemii koronawirusa. I choć 60 proc. przedsiębiorców nie przewiduje problemów ze spłatą rat w ciągu najbliższych trzech miesięcy, to 25 proc. nie ma pewności, czy te nie wystąpią.
– Pandemia bez wątpienia wpływa negatywnie na poziom zatorów płatniczych, choć nie zawsze jest to uzasadnione ekonomicznie. O ile w takich branżach, jak transport, gastronomia czy hotelarstwo jest pochodną ich zamrożenia, to w pozostałych już niekoniecznie. Część dłużników wstrzymuje płatności, mimo że ma pieniądze, z obawy przed tym, że może ich zabraknąć, aby przetrwać najbliższe miesiące. To bardzo niepożądane działanie, powodujące wzrost zatorów płatniczych w gospodarce. Dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji, jak w przypadku jednej z firm, która ostatnio poprosił nas o pomoc. Duża spółka, która aby przetrwać musiała sięgnąć po rządowe dotacje. Z budżetu państwa uzyskali blisko 20 milionów złotych wsparcia, podczas gdy od dłużników mieli do odzyskania aż 90 milionów złotych. Gdyby wcześniej zadbali o odzyskanie tych pieniędzy, nie tylko nie musieliby sięgać po wsparcie, ale mieliby znaczną nadwyżkę finansową. Wówczas zmniejszenie przychodów w okresie pandemii nie doprowadziłoby firmy do problemów z cashflow – tłumaczy Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.

Przygotowali się na drugą falę

Wydaje się, że firmy się zahartowały i jeśli ktoś przetrwał pierwszą falę epidemii, to z drugą też sobie poradzi. Ponad 81 proc. z nich przyznaje, że przygotowało się do drugiej fali pandemii. 84,8 proc. utrzymało lub wprowadziło dodatkowe środki ostrożności, co trzeci przedsiębiorca zabezpieczył stany magazynowe, pozostali skupili się na tworzeniu dodatkowych rezerw finansowych (27,5 proc.), zamrozili premie i bonusy dla pracowników (26,6 proc.). Część firm postanowiła rozwijać swoje dotychczasowe usługi (36,5 proc.) i szukać nowych rynków zbytu (34 proc.).
Niemały wpływ na działalność przedsiębiorców miało również ponowne zamknięcie szkół i przedszkoli w ramach wprowadzanych obostrzeń. W co trzeciej firmie spowodowało to zmniejszenie liczby pracowników, jednak zazwyczaj nie większe niż o 25 proc. załogi. Najmocniej zamknięcie placówek edukacyjnych wpłynęło na branżę budowlaną, w której blisko połowa (46,4 proc.) przedsiębiorców musiała zmierzyć się z absencją pracowników.
Coraz więcej firm zauważa także wpływ epidemii koronawirusa na produkcję, sprzedaż bądź świadczenie usług. O ile we wcześniejszych edycjach badania odsetek takich firm wahał się w granicach 60 proc., o tyle obecnie sięga on prawie 82 proc., a więc mocno zbliżył się do poziomu z początków pandemii i pierwszych dwóch edycji „KoronaBilansu MŚP”. Narastają też problemy z dostawą produktów, komponentów i podzespołów potrzebnych do prowadzenia działalności. Skarży się na to co trzecia firma. Jeszcze dwa, trzy miesiące temu podobne kłopoty miało około 20 proc. przedsiębiorców. Przyszłych problemów w dostawach nie spodziewa się 62 proc. firm. Przeciwnego zdania jest 38 proc. respondentów, to o 15 pp. więcej niż we wcześniejszej edycji badania.

Planowane inwestycje

Aż 80 proc. firm nie ma planów inwestycyjnych na najbliższe trzy miesiące. To najwięcej w całej historii badania. W jego pierwszej edycji deklarowało tak 78 proc. przedsiębiorstw. Teraz tylko 12 proc. firm zamierza się rozwijać. W tym gronie połowa zainwestuje w nowe sprzęty i urządzenia, 14 proc. w zakup lub dzierżawę nowych powierzchni lokalowych, natomiast 11 proc. kupi grunty. Wskazania są bliskie tym z I fali badania.
– Przyczyna wstrzemięźliwości w inwestowaniu może leżeć w tym, że przedsiębiorcom kończą się pieniądze z zewnętrznego finansowania, jakim były rządowe tarcze antykryzysowe. Firmy przejadają więc oszczędności, aby przetrwać obecny trudny okres. Inwestowanie w rozwój schodzi na dalszy plan – podkreśla Dariusz Szkaradek, prezes Zarządu firmy faktoringowej NFG.

VI edycja ogólnopolskiego Badania „KoronaBilans MŚP” została przeprowadzona przez IMAS International w listopadzie 2020 r. na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

TO JEST WAŻNE!. Kliknij i przeczytaj!

CZYTAJ DZISIAJ. Kliknij i przeczytaj!

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus podwyższył koszty działalności niemal wszystkich najmniejszych firm o 25 proc. Nie inwestują one, bo nie mają z czego - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie