Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Dopłaty do kukurydzy 2023. Znamy stawki do hektara dla wszystkich województw. Minister Gembicka obiecała wsparcie

OPRAC.: Redakcja Strefa Agro
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Anna Gembicka podczas posiedzenia Sejmu RP przedstawiła informację o przebiegu rozmów z rolnikami protestującymi w Medyce. Jedną z obietnic są dopłaty do kukurydzy.
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Anna Gembicka podczas posiedzenia Sejmu RP przedstawiła informację o przebiegu rozmów z rolnikami protestującymi w Medyce. Jedną z obietnic są dopłaty do kukurydzy. unsplash.com/Jesse Gardner
Dopłata do hektara kukurydzy w wysokości 1 tys. zł oraz zwiększenie puli kredytów płynnościowych. To propozycje nowej minister rolnictwa Anny Gembickiej. Znane są już stawki pomocy dla producentów kukurydzy z każdego województwa. Najwyższe wsparcie otrzymają producenci rolni z Lubelskiego i Podkarpackiego.

Spis treści

Nowe dopłaty do kukurydzy obiecane protestującym rolnikom

Wieczorem 28 listopada Anna Gembicka spotkała się z protestującymi rolnikami i transportowcami na granicy w Medyce. 29 listopada w Sejmie minister rolnictwa zapowiedziała nieco bardziej szczegółowo, jak ma wyglądać pomoc obiecana rolnikom podczas wizyty w Medyce.

Padła tam zapowiedź dopłat do kukurydzy. Z informacji zamieszczonej na stronie ministerstwa wynika, że uruchomione zostaną dopłat do kukurydzy w wysokości 1000 zł do hektara, jeżeli chodzi o województwo podkarpackie i województwo lubelskie. Dla pozostałych województw mają to być odpowiednio mniejsze stawki.

– Będziemy stosować podobny podział, jak przy wcześniejszych dopłatach – poinformowała minister Anna Gembicka.

Stawki dopłat do kukurydzy dla województw

5 grudnia w wykazie prac legislacyjnych pojawiły się konkretne stawki:

  • 1000 zł na 1 ha powierzchni upraw kukurydzy, z wyłączeniem kukurydzy na kiszonkę, położonych w województwie lubelskim i podkarpackim;
  • 700 zł na 1 ha powierzchni upraw kukurydzy, z wyłączeniem kukurydzy na kiszonkę położonych w województwie małopolskim, mazowieckim, świętokrzyskim i podlaskim;
  • 500 zł na 1 ha powierzchni upraw kukurydzy, z wyłączeniem kukurydzy na kiszonkę, położonych w województwach innych niż wymienione w pkt 1 i 2.

Projekt rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pojawił się w wykazie prac legislacyjnych wieczorem 5 grudnia 2023 r.

Przyczynę udzielenia wsparcie opisano, wskazując, że 2023 rok jest kolejnym bardzo trudnym dla polskich producentów kukurydzy.

Podmioty skupowe nie wykazują zainteresowania zakupem kukurydzy od rolników, podchodzą do transakcji bardzo ostrożnie, mając na uwadze wysokie koszty suszenia i jednoczesny brak perspektyw na wzrost cen kukurydzy suchej.
Opisana sytuacja to wciąż skutek nadmiernego przywozu zbóż z Ukrainy do Polski. Zalanie rynku polskiego zbożami, głównie kukurydzą z Ukrainy, doprowadziło do problemów zarówno producentów rolnych jak i podmiotów skupowych i wciąż ma odbicie w sytuacji, jaka panuje na rynku.

Zanim pomoc popłynie do rolników, konieczna będzie notyfikacja do Komisji Europejskiej.

Kredyty płynnościowe dla rolników

W Sejmie szefowa resortu rolnictwa mówiła również o 2 innych postulatach. Wśród nich są kredyty płynnościowe: – Po uzgodnieniu z rolnikami podjęliśmy decyzję o tym, żeby zwiększyć akcję kredytową o 2,5 mld zł – powiedziała minister. Zaznaczyła, że wymaga to jeszcze przyjęcia odpowiednich przepisów.

W projekcie rozporządzenia pomocowego ujęto wydłużenie do 30 czerwca 2024 r. terminu udzielania kredytów płynnościowych dla producentów rolnych oraz kredytów skupowych.

Rolnicy domagali się również, by nie podnosić podatku rolnego.

- Ustaliliśmy, że w ministerstwie postaramy się wypracować takie rozwiązanie, które z jednej strony pozwoli na ochronę rolników, a z drugiej pozwoli na to, żeby samorządy także nie ucierpiały, żeby tutaj nie było uszczerbku dla samorządów – poinformowała szefowa resortu rolnictwa po spotkaniu w Medyce.

We wtorek późnym wieczorem Anna Gembicka zasiadła do rozmów z protestującymi na przejściu granicznym w Medyce. W wystąpieniu dla mediów zwróciła uwagę, że trudna sytuacja na granicy jest wywołana agresją Rosji na Ukrainę i „nieodpowiedzialną polityką UE, niedostrzeganiem problemów Polski, państw przygranicznych”. Rozmowy dotyczy zarówno rozwiązań krajowych, jak i tych po stronie UE.

Dopłaty do kukurydzy i inne postulaty protestujących rolników

Wśród protestujących na granicy z Ukrainą są rolnicy z organizacji „Oszukana wieś”. Stawiają 3 podstawowe postulaty, którymi są:

  • dopłaty do kukurydzy,
  • przywrócenie kredytów płynnościowych,
  • utrzymanie przez samorządy podatku rolnego na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie na dotychczasowej wysokości.

Podczas krótkiego briefingu po spotkaniu z rolnikami minister rolnictwa przekazała: - W ramach rozwiązań doraźnych:

  • zaproponowaliśmy rolnikom mechanizm dopłat do kukurydzy w wysokości 1 tys. zł do ha.
  • ustaliliśmy zwiększenie akcji kredytowej w ramach kredytów płynnościowych o 2,5 mld zł.
  • wypracujemy też taki mechanizm, który ochroni rolników i nie spowoduje uszczerbku dla gmin.

- Mamy jeszcze kilka rzeczy do doprecyzowania, ale liczę na to, że już jutro uda nam się przedstawić projekt, który zostanie skierowany do Rady Ministrów, bo to wymaga rozporządzenia Rady Ministrów – zapowiedziała Gembicka.

Gembicka przypomniała, że już jakiś czas temu została wprowadzona akcja kredytowa kredytów płynnościowych, czyli kredytów na 2 proc. (w wysokości 10 mld zł).

- Wiemy, że już są złożone wnioski, w dużej mierze już podpisane umowy na te kredyty, prawie na całą pulę, więc w związku z tym ustaliliśmy, że będziemy chcieli zwiększyć tę akcję kredytową o jeszcze 2,5 ml zł, co umożliwi rolnikom skorzystanie z tych kredytów – zapowiedziała minister rolnictwa.

Dodała, że ten mechanizm jest dobry, sprawdza się i powoduje bardzo duże zainteresowanie.

Podatek rolny 2024 bez uszczerbku dla gmin

W sprawie postulatu dotyczącego utrzymania przez samorządy podatku rolnego na obecnej wysokości zadeklarowała rozmowy z MSWiA w sprawie wypracowania rozwiązań, „żeby wpracować taki mechanizm, żeby z jednej strony ochronić rolników, a z drugiej strony żeby nie było uszczerbku dla gmin”.

Przekazała jednocześnie, że dzisiaj wystąpiła do komisarza Valdisa Dombrovskisa z prośbą o spotkanie, w którym będą uczestniczyć rolnicy i transportowcy, „aby pokazać także ich perspektywę”.

Sytuacja na polsko-ukraińskiej granicy

Zdementowała jednocześnie pojawiające się w mediach ukraińskich doniesienia, że protestujący nie przepuszczają transportów z pomocą humanitarną, militarną, czy ADR.

- To nie jest prawda. Potwierdzają to służby na granicy, że transporty humanitarne, ADR, żywność szybko psująca się są absolutnie przepuszczane. Naprawdę, ten protest jest prowadzony w taki sposób, żeby nie było uszczerbku. Nie zgadzamy się na to, żeby oskarżać rolników i transportowców, że blokują pomoc humanitarną czy towary, które muszą szybko znaleźć się na Ukrainie – podkreśliła.

Minister Gembicka dodała też, że zobowiązała się także do niezwłocznych rozmów z ministrem infrastruktury i z ministrem SWiA.

Kiedy koniec protestu na granicy z Ukrainą?

Obecny na spotkaniu organizator protestu Roman Kondrów z organizacji „Oszukana wieś” zapowiedział, że po zrealizowaniu postulatów protest na granicy zostanie zakończony.

- Czekamy na efekty. Na razie przedłużamy protest. Jest to zrobione na dobrym poziomie, nie utrudniamy stronie ukraińskiej (…), to co możemy, to realizujemy. Jest to bardzo pokojowy protest - wskazał. Zaznaczył, że mają prawo do protestu, że zostali poszkodowani.

„Przez Ukrainę zostało wykończone polskie rolnictwo, jest teraz wykańczany polski transport i jaka trzecia gałąź naszego kraju będzie wyniszczana?” – zapytał Kondrów.

W poniedziałek rolnicy z organizacji „Oszukana wieś” rozpoczęli całodobową blokadę przejścia granicznego w Medyce na Podkarpaciu, która ma potrwać do 3 stycznia 2024 r. Rolnicy blokowali przejście graniczne już od czwartku, ale protest był prowadzony w godzinach od 9 do 20.

Rolnicy przyłączyli się do trwającego od 6 listopada protestu przewoźników na polsko-ukraińskiej granicy, którzy blokują przejścia graniczne w Korczowej oraz Dorohusku i Hrebennem w woj. lubelskim. Domagają się m.in. dopłat do skupu kukurydzy, utrzymania podatku rolniczego na poziomie tegorocznym oraz kontynuowania kredytów płynnościowych.

Protestujący w Medyce przepuszczają auta osobowe, autokary oraz TIR-y, ale tylko z pomocą humanitarną i sprzętem wojskowym. Nie wykluczają jednak zaostrzenia protestu.

Przewoźnicy protestujący na przejściach z Ukrainą domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego; zawieszenia licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenia ich kontroli. Jest też postulat dotyczący likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej.

(PAP)

Źródło:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czy ubezpieczanie upraw zyskuje na popularności?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Dopłaty do kukurydzy 2023. Znamy stawki do hektara dla wszystkich województw. Minister Gembicka obiecała wsparcie - Strefa Agro

Wróć na jaroslaw.naszemiasto.pl Nasze Miasto